Bluzka niby edwardiańska

Długo się wahałam czy sprzedać… ale tak bardzo nie schudnę, skoro gdy kupowałam to była za mała, a jeszcze trochę przytyłam…

Subskrybenci odpisują na dowolny numer Posłannika pisząc jakie przedmioty sobie wybrali 🙂
Pozostali piszą na poslannik@kajani.pl

Cena dla subskrybentów Posłannika Kajani 70 zł.
Cena dla pozostałych 90 zł.
Koszt wysyłki Pocztą Polską 15 zł.

Kupiona przeze mnie używana, z plamami pod pachami – ale co tam! Rozmiar M, w sam raz dla mnie – wygląda zacnie a mnie w sam raz nie chciało się szyć – bierzemy! Współczesny ciuch!!! – ZARA – ale nawet nieźle skrojony na epokę.

Przyszło… Cholera, Chińczyk złośliwie chichotał jak przyszywał tę metkę z rozmiarem M.
To jest S. Małe S. Przynajmniej jeśli się chce to nosić jako edwardiańskie, bo jak ktoś lubi opięte w biuście…
Ale ta fałdka na biuście, ten hafcik (maszynowy), ta stójka… Robią klimat. Stójka ma od spodu paseczki, żeby się koronka nie rozjeżdżała w wysokość, można odpruć i wszyć trochę dłuższe fiszbiny, żeby ją podnieść – ale nie trzeba. Ona do noszenia na 1910-1914, może być i niska stójka.

Obwód mankietu – no troszku ciasnawy jak dla mnie, rękę włożę, ale komfortowo nie ma. Dlatego jednak szczuplejsza osoba ode mnie powinna to nosić.

Plecy skrojone prawilnie wąsko, zdobione pliseczkami, a zapięcie na perłowe guziczki.

Stan – uprana w pralce (w płynie dla niemowląt), plamy pod pachami już niemal niewidoczne, ma jedną rdzawą plamkę z tyłu na ramieniu oraz od spodu przy metce.

Dodaj komentarz