1867 SUKNIA LETNIA



Materiał niezbyt ciekawy. Ale chciałam sprawdzić jak na krynolinie będzie układać się suknia.
Wykrój, trochę przeze mnie przerobiony ( lubię kombinować z krojem :-)
- "PATTERNS OF FASHION 2 Englishwomen's dresses and their construction c.1860-1940"
napisaną przez Janet Arnold. Cudo nie książka.


Fryzura... Tym razem kok nie jest wypchany. Jest doczepiony. Kupiłam sobie treskę.
Trochę zbyt świecący ten blond ale to najlepsze co znalazłam. Fajna jest :-)



Widok "podłogowy :-) eksponujący nie tyle suknię co właśnie fryzurę.



Szczegóły z etapu krojenia. Matriał był za wąski i bryty musiały być sztukowane.
Kliny są odwracane - znaczy skrojone w odwrotną stronę niż reszta spódnicy.
Ten wzór pozwalał na taki manewr, ale nie radzę stosować go w :
tkaninach błyszczących - atłas, tafta, satyna,
tkaninach z włosem ułożonym w jednym kierunku - aksamity, welury, niektóre futra
tkaninach o wyraźnym jednokierunkowym wzorze
Na zdjęciach dwa bryty - w pierwszym odwrócony wzór bardzo ładnie się dopasował,
na drugim ( przy brakach materiałowych tak bywa ) wzory się mijają.
Na szczęście w tej masie kwiatków nie widać tego aż tak bardzo :-)



Widok całościowy sukni:



Widok "połówkowy" :-)



Widoki zbliżeniowo - detaliczne :-)
rękaw, falbanka przy rękawie ( zamiast popularnego epoletu ), zbliżenie na szwy tyłu,
linia ramion ( przechodząca na tył ), oraz ułożenie kontrafałd z tyłu spódnicy.




A to mój ulubiony fragment sesji. Widoki "drzwiowe", nastrojowe.
Chociaż bardziej by pasowało określenie "charakterne".




Różę damie damy...



Cóż się dzieje???
Świat się chwieje :-)